WITAM PONOWNIE

...
Jeden dolar kosztuje już mniej niż 2 zł 20 gr. Tracą ci, którzy oszczędzali w zielonych.
Wszystko wskazuje na to, że kończy się potęga amerykańskiej waluty. W marcu 2000 r. za jednego dolara trzeba było zapłacić ponad 4 zł. W minionym czasie kurs dolara waha się w granicach 2 zł 20 gr. Dziś za równowartość "zielonego” kupimy najwyżej bochenek chleba lub tabliczkę mlecznej czekolady. Pod warunkiem jednak, że będzie akurat w promocji.

Ze słabego dolara cieszą się wszyscy, którzy w tej walucie zaciągnęli kredyty. Dzięki umocnieniu się złotówki mają teraz do spłaty mniejszy dług. Na niskim kursie amerykańskiej waluty skorzystają także turyści, którzy taniej spędzą wakacje w krajach, gdzie płaci się w USD, np. Egipcie czy Tunezji. Nawet wycieczka do USA nie jest już marzeniem poza zasięgiem.
Spadek wartości dolara sprawia, że po atrakcyjnych dla nas cenach można kupić w USA np. perfumy czy firmową odzież.
Jednak co z nami. Graczami którzy swoje oszczędności powierzyli amerykańskiej walucie?
Pikujący w dół kurs dolara to ogromne straty dla wielu z nas. Czy powinniśmy zrezygnować z popularnych „zielonych” i obrać inna walute? Z każdej strony napływają do nas informacje z prognozami od doświadczonych ekonomistów, jednakże brak w nich optymizmu. Bardziej prawdopodobne jest, że w najbliższym czasie dolar spadnie do 2 zł, niż pójdzie w górę - i zbliży się do 3 zł
To wszystko skłania do refleksji na temat amerykańskiej waluty, która cały czas bije kolejne historyczne rekordy swojej słabości.
