Gutek007 napisał(a):
W tej sytuacji zalezy jakie jakie to pary i jak sie zachowaja inni gracze jesli agresywnie podbijaja przed flopem to najlepiej spasowac bo z niskimi parami zadko kiedy mozemy wziac pule
Lepsze implied oddsy, czyli obietnicę wygrania sporej puli dają gracze agresywni, których można ogołocić z kasy poprzez setminining, czyli właśnie scallowanie gracza agresywnego z nadzieją na złapanie seta z niską lub średnią parą i umiejętne zbudowanie puli. Oczywiście koszt callu nie może być zbyt duży (zasada CALL 20), Po drugie, spora pula na flopie daje większe nadzieje na to, że przeciwnik jużtak łatwo się nie wycofa z rozdania i już nie uratuje reszty stacka.
Nie zgodzam się więc z Twoją opinią.
Gutek007 napisał(a):
jesli np kazdy czeka to mozna minimalnie przebic i poczekac na flopa i kiedy nam dojdzie jedna karta do pary to czekac na zagranie graczy jesli jestesmy pewni ze gracz nie ma nic wiekszego od nas i przebija to najlepiej go ostro przebic jesli wejdzie to mamy szczescie bo mozemy wtedy wziac wysoka pule
Minimalne przebicie z niską parą z pełną świadomością, że ktoś wejdzie? Słodzenie puli z niską parą to nie brzmi rozsądnie. Z pełną świadomością dopuszczasz do gry innych graczy, którzy moga wejść z różnymi kartami o których nie masz pojęcia, na dodatek mimo, że sam byłeś agresorem, to liczysz nagle na zagranie innych graczy i liczysz, ba, zgadujesz, że nie będą mieć nic większego i przebijasz z niską parą po flopie, czy nawet setem. Za dużo kombinowania w takim rozumowaniu. Myślę, że to najkrótsza droga, żeby wygrywać małe pule i przegrywać duże. Wyobraź sobie, że przeciwnicy tanio widzą flop i gracza, który tak jak ty myśli, że ładnie zakombinuje. Mówisz, że czekasz na zagranie graczy. Całkowity brak spójności i logicznej konsekwencji. Podbijasz minibetując preflop, a potem slowplayujesz licząc na przejęcie inicjatywy przez innych graczy. Często w ten sposób obiecujesz dużą pulę przeciwnikom, którzy mogą coś dobrać niskim kosztem, za to wyciągnąc z Ciebie wiele,nawet jeśli złapiesz seta..