Będę na początek tygodnia po każdym jego podsumowaniu pisał w nowym poście coś typu:
"Tydzień X rozpoczęty/zakończony" i wklejał na rozpoczęcie jakieś ciekawe rozegrania, a na koniec wykres bankrolla z całego tygodnia.
Dopiero dzisiaj (21 maja) zauważyłem, że spadkowa tendencja wykresu (którą przypisuję owemu downswingowi) zmieniła się na wzrostową pomimo spadku pod koniec 7 dnia poniżej początkowego bankrolla z 14 maja. Mam nadzieję, że taka się utrzyma. Poniżej przykład tego, że raczej następuje zmiana na upswing:
Załącznik:
2xKK_2.jpg [ 165.76 KiB | Przeglądane 778 razy ]
Ogłaszam więc:
Tydzień 1 zakończony!
Historia się powtarza, czyli analiza techniczna w pokerze.Wykres bankrolla:Załącznik:
Komentarz: Wykres tygodnia 1.
tydzien1.jpg [ 110.37 KiB | Przeglądane 736 razy ]
Co do wykresu, należy ująć w nim rozegrane turnieje na różnych poziomach, o których wspominałem na początku jako bankroll management. Za średnią bankrolla wezmę początek i koniec tygodnia, czyli: (14.04+13.84)/2=$13.94
Ilość rozegranych turniejów na poszczególnych stawkach:
$0.10 | 23 rozegranych, więc 13.94/0.10= x139.4
$0.25 | 17 rozegranych, więc 13.94/0.25= x55.76
$0.50 | 19 rozegranych, więc 13.94/0.5 = x27.88
$1.00 | 10 rozegranych, więc 13.94/1 = x13.94
Średni współczynnik do bankrolla= (23x139.4 + 17x55.76 + 19x27.88 + 10x13.94)/69=
x69.90, co oznacza że średnio wejście na turniej kosztowało mnie 69.90 część bankrolla. Ta wartość mieści się w moich zaplanowanych stawkach BI i myślę że jest odpowiednią wartością.
Podsumowanie:Jak widać na wykresie, mój pierwszy dzień nie był wcale taki ciekawy. Wyszedłem naprzeciw turniejom S&G z myślą, że będę grał tylko najlepsze ręce oraz te ręce, które są zalecane przy grze na preflopie (zaznaczam że gra w dalszych etapach- flop,turn i river- zależała od moich upodobań, ale starałem się obierać taktykę niedopuszczania przeciwnika do uzbierania koloru, straighta itd.). Starałem się nie grać na wczesnej pozycji i czasami podbijałem blefem na cut off, albo button, wyrabiając sobie wcześniej renomę tight-aggresive player. Niestety dzień nie ułozył się i nie zyskałem tego czego chciałem. Być może dlatego, że odrazu złapałem się za turnieje $1.
Kolejny dzień był dla mnie bardzo obfity. Prawie co drugi turniej przynosił mi korzyść, a dzień zakończyłem największą wygraną, na którą musiałem poświęcić ok 2h, kończąc ją akcją JJ vs AK. Dzień zakończony tym turniejem przyniósł mi +$10.37 ustanawiając mój końcowy bankroll na poziomie $22.25. Kolejne dni, czyli od 16 do 20 maja (oprócz jednodniowej przerwy - 17 maja) były dla mnie totalnym downswingiem. Przegrane JJ-AA allin na preflopie- podupadały moje morale. Każde rozdanie nie było dla mnie nawet w najmniejszym stopniu sprzyjające, tak samo jak przegrywane wyższe pary- poprostu nic a nic nie "wchodziło"! Powątpiewałem w grę i postanowiłem poczytać trochę o downswingu. Na którejś stronie znalazłem bardzo ciekawy artykuł (nie pamiętam adresu), który uzależniał downswing od wariancji, która jest nieunikniona. Jedną z głównych rad tego artykułu było, aby podczas marnej cało lub kilku-dniowej sesji poświęcić swój czas na naukę gry w pokera, lub ograniczyć grę schodząc na mniejsze limity. Przed chwilą znalazłem zalecenie z podobnego artykułu:
"Trudno porzucić stawki, na których regularnie wygrywaliśmy, jednak gdy zaczyna się dowswing, a bankroll topnieje, nie łudźmy się, że sytuacja w końcu się zmieni. Zamiast tego zapomnijmy na chwilę o dumie (jestem za dobry, żeby grać na takich a takich stawkach) i zejdźmy niżej, dopóki nie zaczniemy z powrotem wygrywać. " Zaleciłem się do niego i od 19 maja zacząłem grać częściej na BI $0.10. Dopiero dzisiaj (21 maja) zauważyłem, że spadkowa tendencja wykresu (którą przypisuję owemu downswingowi) zmieniła się na wzrostową pomimo spadku pod koniec 7 dnia poniżej początkowego bankrolla z 14 maja. Mam nadzieję, że taka się utrzyma.