Teraz jest Cz wrz 09, 2010 5:57 am

Wszystkie czasy w strefie UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 12:42 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Witaj,

już długo przymierzam się do założenia bloga. Oto mój pierwszy wpis. Blog nie będzie powstawał bez powodu. Moim celem jest edukacja, zarówno własna, jak i być może Twoja. Wiem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, ale będę powoli dokładał cegiełki do swojej bazy umiejętności, po drodze zbierając cięgi

O mnie...na początek. Gram w pokera od 16 miesięcy. Od samego początku zamierzałem być graczem wygrywającym. Uczyło mnie dwóch pro, brałem udział w szkoleniach i regularnie oglądam filmy szkoleniowe.
Gram przede wszystkim stoliki cashowe NL50 i NL100. Oprócz tego PLO do NL100, SNG NL10-50 i MTT z niskim wpisowym. Udało mi się wygrać ligę lokalną, a gra na żywo to już czysta przyjemność.

Cele na marzec.

1.100.000 rozdań/10.000VIP (cel zamienny) na sieci B2B
2.kupić nowego lapa
3.prowadzić bloga, wklejać minimum 6 rozdań tygodniowo do omówienia.
4.nowy, wyjechany w kosmos fotelik
5.przeczytać Moshmana, Phila Showa, Danny'ego Ashmana

Cele na najbliższe 15 miesięcy

1. Zagrać w USOP/EPT/WSOP (USOP 1pkt, EPT 3pkt, WSOP 6pkt)
2. Wbić się na stałe na Cash'e NL200-400

Założenia może ambitne, ale przy odpowiedniej pracy osiągalne.

Na początek wklejam dwa wykresy z SNG SuperTurbo.
Obrazek

Obrazek

Pierwszy jest z NL10, drugi z NL25. Moje ROI po 400 grach to ok. 15%, co jest wynikiem kosmicznym, tylko, że próbka jest zdecydowanie za mała, więc wszyscy mi mówią, że powinny się niedługo zweryfikować. Stąd moje pytanie jaka próbka może być jakkolwiek adekwatna?

W następnym wpisie chciałbym mówić kilka rozdań, które mnie nieco zastanawiają.
Phil Gordon powiedział, że fold jest najpotężniejszym zagraniem w pokerze, Twoje ryzyko wynosi wtedy 0%!

1.Zrzucenia AA
2.Zrzucenie fulla/seta

Pozrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 12:48 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Witaj, jak napisałem już w moim pierwszym blogowym wpisie, najsilniejszym zagraniem w pokerze jest fold, ponieważ Twoje ryzyko wynosi 0%. Dlatego dzisiaj chciałbym zająć się tym właśnie zagraniem. Przytoczę kilka rozdań, w których sfoldowałem albo powinienem był to zrobić.

1.Pierwsze rozdanie to fold AA.
Nie jestem specjalnie dumny ze sposobu w jaki je rozegrałem. Po pierwsze trochę za niski 3bet pf.
Wyskakuje bardzo skoordynowany flop, a blind, który sprawdził gra 16/12 af 2.5 stąd najlepszym zagraniem dla mnie na flopie to check, gdzie wyskoczy turn i sprawdzamy czy moje AA dalej są "najlepsze".

Drugi błąd cbet tylko 0,5 puli, jeśli bet to ok 80-100%, ale wtedy gramy już o stacki. Zagrałem tak ("przecież trzeba robić cbety", bo chciałem w razie przebicia zrzucić, a grając z tymi akurat przeciwnikami miałbym niemal pewność, że raise to monster.

Stąd po przebiciu doniusa fold! Obstawiam go na TT-QQ, AK w pikach. Na ten zakres rąk mam z nim ok 37%, a nawet jeśli rozszerzyć o 88 i 99 mam ok 40% szans. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i sugestie.

Game # 1074526682 - Texas Hold'em No Limit EUR 0.25/0.50 - Table "Vilhelmina"
Players(max 6):
mourigno (EUR 35.11 in seat 1)
GetRofMe (EUR 57.13 in seat 2)
--Mat-- (EUR 77.58 in seat 3)
Hero (EUR 86.07 in seat 4)
donius (EUR 54.05 in seat 5)
KNUT007 (EUR 140.98 in seat 6)
Dealer: Hero
Small Blind: donius (0.25)
Big Blind: KNUT007 (0.50)
Hero was dealt: AhAd
mourigno Raise (1.00)
GetRofMe Fold
--Mat-- Fold
Hero Raise (4.00)
donius Call (3.75)
KNUT007 Fold
mourigno Call (3.00)

Flop (Pot : $12.50)

9sJcTs
donius Check
mourigno Check
Hero Bet (6.25)
donius Raise (31.25)
mourigno Fold
Hero Fold
donius Payback (25.00)
donius didn't show hand
donius wins: EUR 23.75

2.Drugie rozdanie to brak foldu z KQo.
Przeciwnik za mną to 16/8. Gracz mocno wygrywający. Grałem akurat bez statystyk, więc umyka tutaj bardzo ważny fakt pomocny w czytaniu rąk.

Na turnie czekam (kontrola puli), każda silniejsza ręka mnie sprawdzi albo przebije. Przeciwnik betuje mocno, sprawdzam.

Nie wiem jak Tobie w głowie pojawia się informacja pt. FOLD, ale mi się pojawił akurat taki "piękny" czerwony obrazek. Albo jestem bity (AQ,set) albo mam do czynienia z KQ,QJ,JJ. Strit jest raczej mało prawdopodobny. Draw do koloru też nie, jaka ręka sprawdziłaby na flopie?

River to już value bet.
Game # 1119937521 - Texas Hold'em No Limit EUR 0.25/0.50 - Table "Karlskrona"
Players(max 6):
Jamppa-89 (EUR 53.44 in seat 1)
gherlosini (EUR 50.00 in seat 2)
p3llep3lle (EUR 77.20 in seat 3)
Carmen112 (EUR 114.45 in seat 4)
Hero (EUR 58.05 in seat 5)
gurraok (EUR 69.40 in seat 6)
Dealer: gherlosini
Small Blind: p3llep3lle (0.25)
Big Blind: Carmen112 (0.50)
Hero was dealt: KdQh
Hero Raise (1.75)
gurraok Call (1.75)
Jamppa-89 Fold
gherlosini Fold
p3llep3lle Fold
Carmen112 Fold

Flop (Pot : $4.25)

Qs9c5h
Hero Bet (4.25)
gurraok Call (4.25)
Turn (Pot : $12.75)
Qs9c5hTc
Hero Check
gurraok Bet (8.00)
Hero Call (8.00)

River (Pot : $28.75)
Qs9c5hTc6h
Hero Check
gurraok Bet (10.00)
Hero Call (10.00)
Showdown
gurraok shows: 9h9s (three of a kind, Nines)
Hero didn't show hand (Kd Qh)
gurraok wins: EUR 46.35 (with three of a kind, Nines)

Jak dla mnie fold na turnie jest piękny, czy ktoś to folduje? Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i komentarze.

Niestety PT pozjadał mi kilka rozdań, które akurat chciałem tutaj pokazać. W sumie nic dziwnego jeśli gra się na 5 laptopach w ciągu miesiąca. Postaram się je zatem przytoczyć najdokładniej jak potrafię.

3.Fold AA na flopie.
NL50, 6max, wszyscy pełne stacki, stolik bardzo agresywny od kilku rozdań na każdy raise jest reraise pf.

UTG $1,75. Jestem na UTG+1 AA na ręce. Mogę reraisować i nie będzie wiele respektu na stoliku (ot, kolejny reraise, standard), ale postanowiłem się trochę przyczaić.

CALL, zamysł oczywisty, na przebicie i spodziewany w tych warunkach call UTG wsuwam. Jednak dealer i blindy tylko callują.

Flop Kh Jh 6c check'i do mnie w puli $8,75. Pytanie 1:Ile betujesz?

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest zagrać okolice puli $8-9. W rozdaniu zagrałem tylko $6 (przy zbyt dużej ilości stolików łatwo o takie błędy). Dealer fold, SB przebija do $13, BB call!!! UTG fold.

Pytanie 2:Akcja do mnie, co robisz?

Na reraise SB może i można wsuwać, ale raise i call! Wygląda jakbym był w d... Dwie parki i set bardzo możliwe. Tylko call jest raczej błędem, bo nie wiem gdzie stoję, a gramy już o stacki.

Na turnie boję się każdej karty w kolorze, 9,T,Q,K. A (ktoś może mieć strita) i J to dobre karty. Skoro tak dla mnie decyzja jest prosta FOLD!

Turn wyskakuje blotka, SB(KQ) allin, BB(K5s) call. Wow.

Pytanie 3: oprócz reraise pf, w jaki sposób mogę zagrać inaczej/lepiej?

4.Fold fulla na turnie.
NL50, 6max, wszyscy pełne stacki, SB 150BB, ja 130BB.

UTG raise $1,75, UTG call, CO call, ja dealer 98o call, SB call, BB fold.

Flop 8 8 9 z drawem do koloru. Check do mnie.

Pytanie 1:
a)check z planem betowania/przebijania na turnie (pozwalam drawować do koloru i strita).
b) słaby raise ok 30% puli, drawy zapłacą, trips pewnie przebije. Cel budujemy pulę i na turnie wsuwam.
c) bet ok 70% puli drawy mogą wyskoczyć, bo możliwy full, na przebicie wsuw? Ogólnie jest ryzyko, że wszyscy zrzucą i nic nie wyciągnę.

W rozdaniu postanowiłem czekać.
Turn J.
SB (18/13)dobry gracz betuje 70% puli (ok $8), foldy do mnie. Przebijam $20 (2,5x), z pozycją nie trzeba zbyt mocno przebijać. Silniejsze przebicia powinno się robić bez pozycji. SB reraise do $32!

Pytanie 2: Co robisz?
Pytanie 3: Jaki jest według Ciebie zakres TAGa w tej sytuacji?

JJ-AA? Reraise pf.
TT,T9,JT,QJ,QT,KJ,AJ możliwe, ale po przebiciu do 32$ raczej odpadają.
J8s, T7s? Mało prawdopodobne.
Mam zapewne do czynienia z tripsem 8ek albo wyższym fullem (99988)... ale przecież zrzucić fulla? Znów czerwony obrazek!

Wsuwam, przeciwnik sprawdza. Pokazał 99.

Pytanie 4: czy można w tej sytuacji zrzucić?

Odnośnie celów i założeń na marzec.

Najważniejszym było ugranie 100.000 rozdań albo równoważnie 10.000 VIP, cel do uzyskania, jednak chyba będę musiał spasować. Nie wiem jak niektórzy robią po 100-150k rozdań i trzymają poziom, ale ja po nocce gry i później próbie kontynuowania normalnego funkcjonowania wtapiam za dużo, tak więc po dwóch tygodniach gry w tym miesiącu jestem na stolikach mocno w plecy, ratuje mnie rakeback i inne gry. Poza tym wahania rzędu 15BI dziennie to dla mnie trochę za dużo. Może muszę robić to stopniowo, ponieważ przeskok z 40k rozdań na 100k jest jednak zbyt duży. Rozłożę to sobie na kilka miesięcy, tzn np. 40-60-80-100.

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 12:50 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Przeglądając fora, blogi itp. często natykam się na wykresy wahań, "gorzkie żale", historie bad beatów i wiele innych podobnych tematów.

Dzisiaj postanowiłem dodać nowy wpis do bloga, bo nie mogę uwierzyć, że od tygodnia nie wygrałem z setem (set vs.set, set vs.kolor i set vs. strit), wyłapuję taką masę bad beatów, że sam dziwię się jak to jest statystycznie możliwe. Gram ostatnio ok 2 tysięcy rąk dziennie, więc możemy przyjąć, że od około 14 tysięcy rąk dzieją się cuda na kiju w mojej bazie. Zabawny jest fakt, że jakiś czas temu myślałem "set over set - nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem taką sytuację". Jeśli ktoś czytał albo oglądał "Secret" (swoją drogą polecam) wie, że wszystko co dzieje się w naszym życiu (w taki czy inny sposób) sami przyciągamy.

Odpycham to raz na zawsze. Od jutra idzie mi znów wspaniale

Sytuację set over set uznałem za bad beata, dlatego, że mając seta przeciwnik będzie miał seta raz na sto z tego co pamiętam. Większość osób nie folduje takiej karty i według tych kryteriów uznałem, taką sytuację (zwłaszcza, jeśli zdarza się codziennie) za BB.

Oczywiście takie rozdanie to normalka, każdemu się zdarza raz, czy dwa. Czasem może częściej, ale przyznaję, że jestem już tym zmęczony, zamiast zarabiać na sesji 5BI, tracę ok 4 w sesji na takie przygody. Cieszy mnie natomiast fakt, że i tak w większości wychodzę na + . Oprócz tego rakeback, więc mogę powiedzieć, że jest spoko. Jednak aby było wspaniale muszę znaleźć się po drugiej stronie wariancji, a ta w marcu jest dla mnie rekordowa.

Ktoś ma regularne wahania na sesję 10BI góra/dół? Jak dla mnie trochę za dużo nerwów to kosztuje.

Jutro wybieram się do Wawy do swojej dziewczyny, pewnie bardzo pozytywnie wpłynie to na moją grę

EMOP czyli European Masters of Poker, to jest to co mi chodzi teraz po głowie, zostało jeszcze trochę czasu, więc będę walczył w satelitkach o awans. Zobaczymy kiedy i czy w ogóle coś z tego fajnego wyniknie.

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 12:54 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Marzec był dla mnie najdziwniejszym miesiącem pod względem pokerowym. Zakupiłem trochę nowego sprzętu do pracy

Sony Vaio (chodził mi już po głowie od dłuższego czasu)
Obrazek

Monitor LG 22"
Obrazek

Fotel
Obrazek

Z takim sprzętem, po przerzuceniu się z warunków polowych, tj. kiepski fotel, wymiękający powoli lap i brak dużego monitora, czuję się świetnie.

Założenia na marzec zrealizowałem poza ilością rąk/vip'ów, którą sobie założyłem. Nie mogę grać zbyt długich sesji przez kilka dni z rzędu, bo jest to po prostu bardzo kosztowne. Przestaję być uważny, robię głupie akcje i NIE FOLDUJĘ wtedy kiedy powinienem.

Efekt? Pierwszy miesiąc na minusie z gry stolików cashowych. Sytuację ratują turnieje i rakeback, nie zmienia to jednak faktu, że muszę zrobić kilka poważnych zmian w swoim podejściu do gry.

Cele i założenia na kwiecień:

1.Przygotowywać się do każdej sesji (spacer - układanie planu gry)
2.Grać sesje gdy jestem najbardziej wypoczęty i nie grać, gdy czuję się "tak średnio"
3.Grać więcej sesji, ale maksymalnie do 2h (a nie jedna po 5)
4.Zmieniać liczbę stolików w zależności od samopoczucia i skupienia
5.Rozegrać 60k rąk
6.Więcej analizować swoją grę
7.Budować rolla na wyższe stawki

NL50 męczę już od dłuższego czasu, wszyscy mi mówią, że między NL50 i NL100 dużych różnic nie ma i skoro na tych stawkach jestem graczem wygrywającym, tak samo powinno być na setkach. Jednak za każdym razem, gdy siadam wyżej nie gram swojej A-game. Próbuję dziwnych akcji, kombinuję, zamiast na spokojnie grać zupełnie standardowo. Kończy się to najczęściej na minusie.

Mam już dość NL50, dlatego w tym miesiącu stawiam 100% swojej uwagi, aby na początku maja przenieść się wyżej.

Chciałbym także wyjaśnić kilka kwestii z moich poprzednich wpisów, gdyż dotarło do mnie, że nie wyrażam się jasno, używam za dużo skrótów myślowych. Znajomi, którzy czytali mój blog zasypywali mnie później pytaniami, gdzie za każdym razem interpretacja była odmienna od zamierzonej.

A więc:
1.pisałem o "najsilniejszym zagraniu w pokerze- FOLD". Nie chodziło mi o to, że fold jak masz jakiekolwiek wątpliwości, czy w ogóle folduj cały czas bo to jest the best.
Po analizie swojej bazy z lutego i przejrzeniu rozdań, w których przegrałem najwięcej pieniędzy okazało się, że gdybym foldował w sytuacjach, w których przegrywam z zakresem rąk przeciwnika, zaoszczędziłbym więcej pieniędzy niż przez cały miesiąc wygrałem.
Grając sesje mam problem z foldowaniem w sytuacjach EV-, potraktowałem to jako 1 rodzaj zagrania, stąd pojawiło się moje określenie o najsilniejszym zagraniu jako skrót myślowy. Pieniądze zaoszczędzone = pieniądze zarobione. Poza tym nie wierze, żeby było jakiekolwiek jedno zagranie będące "najsilniejszym".

2.kilka osób zapytało mnie o "czerwony obrazek". I sugrowali, że głupoty piszę Możliwe, odwoływałem się do NLP, czyli programowania neurolingwistycznego. Polecam każdemu, kto gra w pokera. Jest to dziedzina zahaczająca o psychologię i służąca przede wszystkim samorozwojowi.
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej zajrzyj na linki poniżej, naprawdę polecam:
NLPPolska
NLP.pl

Zostaje Bad RUN.
Niedawno wybrałem się do Warszawy, gdzie spotkałem kolegę, który uczył mnie kiedyś grać. Kolega (nie chcę wymieniać nicka), ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, przeprowadził się niedawno z Wrocławia do Warszawy (etap w rozwoju gry w pokera) na stałe.

Zapytałem czy wierzy w Bad runy, downswingi itp. Oczywiście odpowiedź padła: NIE.
Zabawniejsze jest to, że się zgadzam, poza tym po studiach finansowych, znając metody statystyczne, odchylenia, wariancje itd. mogę stwierdzić, że nie wierzę w takie rzeczy w dłuższym terminie (pytanie co to jest dłuższy termin/long run).

Tylko jak wyjaśnić taki wykres?

Obrazek

Kreska na górze to EV $ na dole rzeczywiste wyniki. Do tego dokłada się fakt, że jak przegrywam 4 razy z rzędu sytuację 70/30 albo 80/20 to zaczynam grać gorzej.

Najprawdopodobniej zmienię room, bo nie podoba mi się, że wariancja na przestrzeni 2 miesięcy "wisi mi" ok. 25BI.

Największą niespodzianką ostatnich dni jest dla mnie przeprowadzka do Warszawy do wcześniej wspomnianego kolegi. Nie planowałem tego, ale mieszkać z lepszym pokerzystą, (który już odnosi większe sukcesy) gdzie każdy w jakiś sposób zyskuje, może okazać się bardzo interesujące.
Dlatego jestem niesamowicie ciekaw jak bardzo może zmienić się moja gra, wyniki, życie okołopokerowe.

Jestem bardzo dobrej myśli.


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 12:57 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
W ten weekend wprowadziłem się do nowego mieszkania. Warunki super, duże okna, pokoje jasne, full wypas. Żadnych fotek niestety nie umieszczę.
Poza tym Wawka, więc wszystko dookoła właściwie inne niż we Wrocku. A dodatkowo moja kobieta niesamowicie szczęśliwa, że w końcu mieszkamy blisko siebie.

Mieszkanie z prosem ma swoje plusy i minusy, jak wszystko zresztą. Do największych "kosztów" zaliczyć mogę wstawanie po południu i grę do samego rana all the time. Co w tym złego? Nic poza tym, że dzień wydaje się krótszy, a najbardziej boli mnie, że nie mogę wstać o "najlepszej" godzinie do podziwiania porannego słońca (zwłaszcza w kwietniu). Nie wiem ile osób lubi wstać rano, mimo wszelkich oporów do pospania dłużej, przejść się i po prostu popatrzeć na piękny wiosenny poranek. Ja akurat mam takie "zboczenie". Jest jeszcze opcja przejść się przed snem :D Jak się uda przejdę sprawdzę b.szybko.

Przechodząc do pokera. Miesiąc super, 4 dni gry (wcześniej odpoczynek; co to za próbka ;P ), regularne konsultacje, wspólne oglądanie HSP5, deucescracked, stox, analizy rąk itd.

Poniżej zamieszczam swój graf z początku miesiąca.

Obrazek

Wygląda dobrze, gra mi się dobrze i przy okazji wariancja oddaje, co zabrała wcześniej. Jestem zadowolony. Poza tym gram dużo więcej niż wcześniej, więc w zasięgu pojawia się 70k rozdań w miesiąc. Zwiększyłem ilość stołów do 8, wcześniej nie grałem na takiej ilości zbyt dobrze. Myślę też, że istotnym czynnikiem jest zmiana stylu gry na luźniejszą i bardziej agresywną niż wcześniej. Skupiłem się również na eliminacji błędów ze swojej gry. Wiadomo, że nie da się tego czynnika nigdy tak naprawdę wyeliminować, ale każdy błąd mniej to $$$ do przodu.

Nooo i kluczowe!! Wreszcie Poker Tracker 3 ma B2B!!!!! Yeah. Kupię czym prędzej. Dotychczas korzystanie z podstawowych stat było mocno ograniczające, a od mniej więcej tygodnia korzystam z Holdem Managera (wersji beta z B2B). Programik jest super, wiele funkcji bardzo mi się podoba, choć różni się na tyle od PT, że na razie mam problemy z korzystaniem z niego w pełni efektywnie. Zastanawia mnie np jak przeglądać ręka po ręce z danej sesji, ktoś wie??

A na koniec filmowo.

Od kiedy pamiętam dużo oglądałem. Mogę spokojnie nazwać siebie kinomanem. Zawsze też zastanawiałem się czy nie zrobić czegoś w kierunkach związanych z filmem (np krytyk filmowy), ale tak jakoś pozostaje to w sferze odłożonych "marzeń/zainteresowań".

Ale do celu. Dzisiaj byliśmy na Szybko i wściekle.

Obrazek

Oglądałem wszystkie poprzednie części, ta wydaje mi się najlepsza. Lubię zaskoczyć się na filmie niezależnie od poziomu. Lubię oglądać Vina w akcji, zawsze kreuje wokół siebie świetną aurę. Poza tym dużo fajnych efektów (koniecznie do zobaczenia w kinie), piękne kobiety, samochody i wyczynowa jazda, często mocno podrasowana komputerowo. Czy podrasowana czy nie od razu włącza mi się ochota na poprawienie swoich umiejętności w samochodzie... i oczywiście sprawienie sobie podobnego. Nie ma to jak nie rzucanie się w oczy.

http://www.wyjatkowyprezent.pl/prezenty-za-kierownica/ Zajebista sprawa, cena kosmos ale pewnie i tak się skuszę :)

Daję jeszcze kilka adresów dla filmowców, być może nie są wam jeszcze znane, ale ja korzystam niemal codziennie:

SerialeOnline.pl
Tvfilmy.pl

Pozdrawiam
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 1:00 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Witam serdecznie,

z okazji Świąt życzę każdemu odwiedzającemu wszystkiego najlepszego, Wesołych Świąt, smacznego jajka i bardzo pokerowego dyngusa

Pokerowo kilka nowości się u mnie pojawiło. Po pierwsze gratulacje dla mojego kolegi, Kleopl, który dostał się na WSOP, wygrał ligę high SNG (na b2b) -> to ten co "tak nap...ala te sity" <-; wygrał turniej kończący race na b2b, w samym "rejsie" zajął drugie miejsce (zdaje się, że z lenistwa)

Miałem nadzieję pograć razem z nim na EMOP, czyli European Masters of Poker. W tym miesiącu można się było na turniej do Warny dostać na kilka sposobów. Z turniejów-satelitek, za VIPy ugrane w ciągu 1 dnia, za VIPy ugrane w ciągu pierwszych dwóch tygodni oraz tak samo tylko z ilością raked hands.
Podjęliśmy zatem w naszym mieszkaniu to wyzwanie. Ograniczenie, jakie stworzyło b2b to gram max przez 16h i tyle graliśmy. Średnio po 16-18 stołów, a miejscami nawet do 30 dochodziło.

Oto screen z 30" monitora.
Obrazek

Naszym celem było ugrać jak najwięcej rąk, oczywiście wiąże się to z totalnym obniżeniem poziomu gry. Stąd stawki, które wybraliśmy to NL4!!! Yeah. Najzabawniejsze było to, że siadam na stół, a tu 4 regularsów z NL50 i NL100, sasasa. Było tylko "cześć chłopaki" na czacie Miałem też przyjemność pograć ze Stanko, z którym boje skończyły się prawie buyin w plecy, czyli aż 3euro.

Myślę, że takie raked hands race'y to sprytny sposób na dofinansowanie "regów" z NL4 i NL10, bo wszyscy, którzy podjęli rękawicę i z którymi miałem przyjemność o tym rozmawiać, pooddawali po 10BI-40BI. Nie dużo w porównaniu do normalnych stawek, ale patrząc na to oczami graczy z NL4, to był istny raj na Ziemi. Sami dawcy się pojawili, a jak któryś bardziej odważny, to może jeszcze za takim fishem jak ja wyżej pójdzie??:D

Gra chyba jeszcze nigdy nie sprawiała tyle fun'u, zwłaszcza jak się widzi alliny przeciwnika z takimi kartami, że głowa mała. Poza tym tryb calling station z każdym top pair. No i najważniejsze!!! Kto jak traci głupio buyina jest zupełnie wolny od wszelkich emocji? Po raz pierwszy w życiu mając mega swingi typu +/-10BI bawiłem się doskonale, mówiąc czasem "ooo patrz, straciłem właśnie 3BI, hahaha". Mówiąc w skrócie bajka z punktu widzenia podejścia do pokera. Myślę, że po raz pierwszy naprawdę doświadczyłem to, o czym pisali w POKER MINDSET (swoją drogą obowiązkowa lektura i to wielokrotnie).

W sumie wg wyliczeń udało ugrać się ok 18 tysięcy rąk w 1 dzień, choć PT pokazał tylko 8,5k. Zastanawiałem się czy na b2b jest jakieś ograniczenie jeśli chodzi o rake, jakieś minimum 20 centów. Ale nie znalazłem żadnej informacji na stronie o takim ograniczeniu, bo w takim wypadku szanse na wygraną drastycznie by zmalały. Grając taką masówkę zajęliśmy 5 miejsce, a gość, który wygrał dzień wcześniej miał ponad 2 razy więcej punktów niż my grając razem przez 16h. Nie chce mi się wierzyć, żeby ugrał 30k w 1 dzień grając stylem 75VPIP. Mniejsza o to Fun był, szanse były, nowe doświadczenie również....no i jest o czym pisać.

Są Święta, więc zaliczyłem powrót do Wrocławia. Teraz wszyscy znajomi atakują, żebym został dłużej, całkiem przyjemne, choć z drugiej strony żal, że "muszę" szybko wyjeżdżać.
Korzystając z pobytu spotkałem się z kilkoma ważnymi dla mnie osobami. Mam kolegę, którego nazywam w duchu "osiągaczem". Jest to gość, który na studiach przeskoczył rok wyżej, bo miał focha skończyć rok wcześniej. Poza tym nie ma chyba rzeczy, która by mu się nie udała albo nie wyszła na dobre. Mimo tymczasowych cięgów od czasu do czasu To naprawdę duża przyjemność mieć koło siebie kogoś, kto mówi "od dziś wstaję codziennie o 6 rano, będę regularnie biegał" i robi to z uporem maniaka. To samo z siłownią, nauką języków obcych, wyrywaniem lasek w klubach, czytaniem książek itp. Swoją drogą czyta fotograficznie!...OMG...Nie chciałbym tutaj zbytnio przesadzać, ale Michał, masz u mnie full respekt!!!

Co to jest fotoczytanie?!! Michał nie jest wprawdzie tak zajebisty, ale powiedzmy, że raczkuje w tym kierunku
http://www.youtube.com/watch?v=nFGG6zWByhM

Dobra nachwaliłem się już znajomymi, a jak to czytają pewnie dostanę miłą/opierdalającą wiadomość na gg, skype albo na maila.

Przechodząc do filmów. Miałem dzisiaj przyjemność oglądnąć Zapaśnika z M.Rourke.
Obrazek

Przyznam, że film mnie zaskoczył i nie bez powodu mówią, że to życiówka Mickey'ego. O czym jest film pisał nie będę, obawiałem się wprawdzie jak doszły mnie słuchy, że są mocno krwawe sceny. Ale pod tym względem lajcik. Polecam każdemu, ale najlepiej oglądać w ciszy i w pełni skupiając się na filmie, a nie powiedzmy w trakcie nudnej sesji

Rourke rzucił kiedyś aktorstwo, żeby zostać zawodowym bokserem. Podobno tłukł wszystkich jak leci, tylko przekancerowali mu nieco buźkę, co skończyło się masą operacji. Dzisiaj z przystojniaka z 9 i 1/2 tygodnia zrobił się lekki monster. Na szczęście dla niego i widzów wrócił i położył wszystkich na łopatki.

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 1:04 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Witam,

ostatnimi czasy moja gra ewoluowała. W lutym grałem 25/17/AF 3,3/3bet 7,8%. Wyniki okazały się bardzo dobre, tym bardziej, że b2b nie sprawiło mi większych niespodzianek w postaci serii bad beatów albo coolerów. Styl z szeroką luką polega na częstszym call'owaniu z pozycją z konektorami czy broadwayami.

Marzec przyniósł lekką zmianę, zacząłem częściej izolować, raisować z pozycją, dużo mniej sprawdzać, af skoczył na 4,5. Jeśli widziałeś moje poprzednie wpisy, być może pamiętasz, że b2b "wisi mi" prawie 25BI.

Z mojej gry w kwietniu jestem bardzo zadowolony. Oczywiście robię błędy, czasem spore, ale staram się je analizować i omówić z kilkoma lepszymi graczami. W moim przekonaniu jest to bardzo owocne.
Jestem przekonany, że najlepsze wyniki można osiągnąć na b2b grając ABC. Dlatego ostatnie dni gram w moim przekonaniu "murka" (przynajmniej tak się czuję). Po sprawdzeniu stat okazuje się, że najczęściej wynoszą one ok. 21/18/af 3,5, czyli TAG.
Wcześniej przywiązywałem dużą wagę do statystyk. Obecnie gram na przeciwnika i staty "same się układają" w taki czy inny sposób. Dlatego czasem jak patrze po stołach na 1 widzę 17/14/af 1.7, a na drugim 35/31/af 8. Najbardziej zabawne sytuacje występują, gdy czasem zrobię dziwną akcję na prawdziwego murka 16/12 i go wyfiszuję. Potem siada ze mną do każdego stołu i próbuje się dostosować do mojej gry

Poniżej przedstawiam moje staty z tego miesiąca. Rąk nie ma dużo, tym bardziej, że zacząłem grać też na bossmedii. W podsumowaniu miesiąca przedstawię wszystko bardziej szczegółowo. Proszę o krótką analizę. Jestem ciekaw każdej opinii, dzięki której moja gra poprawi się w jakikolwiek sposób. Umieściłem kilka statystyk i nie wiem jak je wszystkie interpretować (oczywiście mogę dodać ich więcej jeśli będzie potrzeba). Nie wiem też jak można takie staty wykorzystać przy analizie przeciwników.

Obrazek

Zostaje jedna ciekawa teoria spiskowa.

Nie wiem czy też się kiedykolwiek zastanawiałeś czy softy są podkręcane? Co mam na myśli...
Chodzi o lekką zmianę w grze w danym odstępie czasu w taki sposób, że niektóre układy wyskakują bądź kompletują się częściej. Oczywiście wielu graczy biadolących nad swoim ciężkim losem najprawdopodobniej powie to samo. Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego nieśmiało podpytałem kilku kolegów.
Tezę o podkręcaniu softu podsunął mi mój współlokator argumentując tym, że jak przeglądał zagraniczne blogi nigdy nie widział, żeby ktokolwiek z dobrych graczy w dłuższym okresie miał kasę zarobioną powyżej ev$ (zawsze duża różnica na niekorzyść). Poza tym, jak stwierdził, na kilku forach również pojawiały się wątki sugerujące dziwne zachowania poszczególnych softów.

...nadal bierzemy pod uwagę, że możemy fantazjować

Po rozmowie z graczem nl400, regularsem na b2b dowiedziałem się, że warto stosować strategię "jak przegrasz 4BI przez bad beat albo cooler kończ sesję". Argumentował to tym, że nigdy nie zdarzyło mu się wyjść na b2b do góry od momentu, gdy spadł 4BI (mam nadzieję, że nie wypaczam sensu). Niezależnie od tego czy siedzą fishe czy nie - skończ sesję! A graj do oporu jak Ci wpada.

Oczywiście zachowałem wszystkie takie twierdzenia w pamięci, ale nie brałem ich zbytnio pod uwagę. Jakie tam teorie spiskowe...
Poniżej zamieszczam kolejny graf z tego miesiąca.

Obrazek

Te dwie kreski to zaznaczenie 2 sesji w tym samym dniu, gdzie przegrywałem całą serię rąk, gdzie przeciwnicy łapali prawie wszystko. Byłem tym bardziej uparty żeby nie skończyć gry, ponieważ siedziało kilku mega-fishów, więc jak mogę zejść ze stołu. Ale po przegraniu któregoś z kolej allina miałem dość. Postanowiłem, że od tego czasu (czy to total bullshit czy nie) gram wg wskazówek o schodzeniu ze stołów. Dziś zastosowałem to po raz pierwszy Taka mała samokontrola.

Dodatkową rzeczą, która mnie zastanawia jest to, że grając od niedawna na bossie w ogóle nie widziałem takich sytuacji...tak wiem, tam jest mega-fishernia. Mimo to gra się zupełnie inaczej.

Ciekaw jestem waszych opinii. Oczywiście nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać. Wszelkie bardziej rozbudowane konwersacje z każdym kto gra trochę dłużej na b2b

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 1:06 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Byłeś kiedyś w Legolandzie??? Ja tak, jako dziecko, było prze...tzn wyjątkowo. Dawno nic nie pisałem, a stało się u mnie pokerowo bardzo dużo. Do Legolandu wrócimy za chwilę

Obrazek

Całkiem już dawno, bo prawie miesiąc mija jak odwiedził mnie w Wawie mój dobry kolega, Bartek. Też co nieco pogrywa w poksa, ale póki co nie odważył się iść w kierunku pro. W trakcie jego wizyty odwiedziliśmy Hyatt, żeby pograć w weekend w kasynie. Skończyło się stiltowaniem kilku regularsów po zwinięciu im sprzed nosa kilku BI:D Tilt osiągnął apogeum, gdy przy nabudowanym stacku, zaciętych minach przeciwników oraz ich maksymalnej determinacji, żeby mi tą kasę odebrać powiedziałem, że robię sobie na razie sit out sasasa

W następnych dniach stwierdziliśmy, że "Warszawa barakiem stoi". Szukaliśmy jakiegoś fajnego basenu. Wyskoczyliśmy najpierw na Inflancką, potem Esperanto, a skończyło się na pomyleniu adresu Wesolandii, gdzie ulica Wspólna znajduje się w centrum Warszawy....oraz w Warszawie-Wesoła. Dla mnie niedoinformowanego z założenia jasne było, że takie miejsce może być tylko 1 i aquapark może znajdować się w centrum, tak jak we Wrocku Po dotarciu na miejsce lekkie rozczarowanie, więc doszliśmy do wniosku, że wszystkie baseny, które widzieliśmy, a na które nie odważyliśmy się wejść (np. po zobaczeniu jak wygląda "sauna" na Inflanckiej) to jakieś baraki. Tak więc marzenia o basenie legły w gruzach.

Jeśli chodzi o pokera, to przestałem się oszukiwać i kombinować ze zmianami stylów gry. Kilka rozmów ze znajomymi, mniej i bardziej pomocnych wniosków i w tym miesiącu gram swoje 25/19 (nie gram pod staty, po prostu gram swoje a liczby takie same się układają). Wyniki super, wariancja oddaje co sobie czasowo pożyczyła. Poza tym gram równocześnie NL50 i NL100, bez ograniczania się co do stawek. Po prostu wybieram najlepsze stoliki jakie mogę znaleźć i śmigam.
Dotychczas NL100 było dla mnie jakąś barierą, a pierwszy raz na te stawki wszedłem w marcu 2008, potem syndrom wypłaty...i dopiero teraz czuję, że jestem naprawdę gotowy.
Jak napisałem wcześniej wybieram stoliki dokładniej, zmieniam co chwilę, jeśli tylko coś mi nie pasuje szukam nowego, przez tą przechodniość mam czasem po 10 stołów włączonych. Wyniki super. Cieszy mnie też, że spora część regularsów się do mnie nie dosiada. Ostatnio czuję też, że dominuję swoje stawki na B2B. Oczywiście jestem z tego powodu niezmiernie happy....witam w Legolandzie:D

Legoland ma też inny oddźwięk w moim wpisie. Zastanawiamy się z moją kobietą gdzie by się tu wybrać na jakieś odjechane wakacje. Padały już propozycje wysp Kanaryjskich i Dominikany (kolega mocno poleca, moje Słońce o tym marzy), więc moje zapatrywania na wyjazd do Legolandu zostaną pewnie zepchnięte na drugi plan. Macie jakieś inne miejsca godne polecenia??

Nie będę się na razie wbijał na NL200 nawet jak stolik będzie super, gdyż nie mam na to rolla. Poza tym z pewnością muszę skilla poprawić do takiego levelu. A do gry na kilku stawkach na raz przekonały mnie sesje na koncie znajomego (grane 50/50) na Bossie. Nasz zasięg mieścił się w NL100-NL400. Większość kasy zarabiałem ja, większość kasy tracił wspomniany wcześniej pros Kiedy ostatnio przy wygranej puli na allinach skakałeś do góry ze szczęścia?? Ja skakałem przy wygraniu na NL200 potrójnego allina i zgarnięciu 800e. Póki co rekordowa pula dla mnie. Aż żal było kończyć takie owocne sesje. Tylko wahania czasem przyprawiały mnie o lekkie drżenie serca...

USOP Łódź

Zagrałem w ten weekend na USOPie. Pierwszy taki duży turniej dla mnie...cóż trzeba się przyzwyczajać, następny we Wrocku. Do Łodzi postanowiłem wybrać się z kilku powodów. Pograć w większym evencie, poznać wreszcie life kilka osób z tl i nie tylko.
Podróż z Wawy do Łodzi to czysta przyjemność. Nowy pociąg, 1,5h jazdy przy słuchaniu Hipnotics Grzesiaka (kto wie o co chodzi niech sobie "wymarzoną łazienkę" przypomni). Potem krótki spacerek po Łodzi...i full szok. Ludzie mimo, że wyglądali na dużo skromniej żyjących niż Wawie byli bardzo otwarci i mili. Każdy zapytany o cokolwiek udzielał mi z uśmiechem na twarzy potrzebnych informacji...yeah Nie to co w Warszawie: "przepraszam jak dojechać tu i tu" - NIE WIEM!!!!!!!!!!!!!!!!! z miną jakby się zapytanemu na wymioty zbierało...
Ale wracając hotel Focus, w którym odbywał się turniej miał ciekawą industrialną architekturę...mnie się podobał, niektórym podobno przeszkadzały wysokie stropy w pokojach
Sam turniej był moim zdaniem dobrze zorganizowany, zawodnicy których grę miałem okazję oglądać raczej nie zachwycali poziomem. Albo przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Początek turnieju grałem świetnie, sprytnie zabierałem pule przeciwnikom i z 10k dobiłem szybko do 13. Potem przez dwa poziomy totalne bezkarcie albo tak się sytuacja układała, że mając QQ na UTG scallowało mnie 5 zadowników. Flop z asem + fl draw, czyli check-fold. Do przerwy skróciłem się do 6k. Na każdy mój bet dostawałem raise i musiałem poodpuszczać.
Z wrocławian szybko odpadli Amazonit i Kleo, który skrócił się po bardzo grubej akcji z cold stone bluff.

W przerwie szybki obiad niestety w Maku + kilka batonów (nie ma to jak zdrowe jedzenie) na lekkie doładowanie energii i naładowałem się tak, że tuż po przewie szybko wyleciałem na shorcie próbując robić idiotyczny squeeze na gościa, który pewnie takiego słowa nie słyszał. Pokazał QQ i wyleciałem szybciutko. Ten squeeze podparty był myśleniem "życzeniowym" typu pewnie zrzuci te dychy.
Czy turniej zaliczam do nie udanych? Wręcz przeciwnie, oswoiłem się nieco z atmosferą i jadę na kolejny do Wrocka.
Poza tym poznałem wreszcie na żywo Zubera, który podszedł do mnie uśmiechając się od ucha do ucha z zapytaniem co ja wyprawiam
Chwilę później poznałem też Ciejasa (wprawdzie mieliśmy okazję już grać razem w Saloniku we Wrocku, ale nie skojarzył bym go na ulicy) i omawiając wyczyny turniejowe przenieśliśmy się do Qubusa. Tam już na necie okazało się, że ostatni pociąg z Łodzi do Wawy odjeżdża o 2058 a była 2053, więc padła idea IDZIEMY na IMPREZĘ...i było świetnie. Wpadli jeszcze Repo i F1g0 (jeśli przekręcam nicka zaraz się poprawię)+jakiś pozapokerowy kolega.
Dwa teksy które mi mocno utkwiły w pamięci to "zagrałeś all in na flopie AAA z 23o" i "idę na turbo sita" (o co może chodzić )
Było super i liczę, że Wrocek będzie o poziom lepiej nie tylko pod względem pokerowym, ale również imprezowym, tym razem będę gospodarzem:D

Filmy pokerowe.

Ostatnio zostałem jednym z nagrywających filmiki szkoleniowe dla forumpokerowe.com . Mam na koncie na razie 1 filmik z NL25, który próbowałem nagrać w sumie z 4 razy, bo CamStudio, z którego korzystałem do tej pory przy nagrywkach sypał się po przekroczeniu 30minut. Ostatecznie przerzuciłem się na Camtasia i wszystko wyszło jak należy. Filmik będzie niedługo dostępny na wspomnianej stronie. Jest skierowany do graczy grających mikro, więc jeśli grasz do NL25 podejrzewam, że możesz dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Będę nagrywał też NL50 i SNG. A wybór tematów będzie zależny od życzeń oglądających moje filmiki.

Charli z Forumpokerowe zajął 3 miejsce na USOP w Łodzi, więc graty i to mocne. Szkoda, że się ominęliśmy life.

Na koniec oczywiście filmowo. Pisałem wcześniej, że jestem kinomanem. Od ostatniego wpisu widziałem kilka perełek filmowych.

Na sam początek Ghajini z 2008 roku.

Obrazek

Mam kilku znajomych, którzy byli zachwyceni filmem Memento, mnie się on nie bardzo podobał, a Ghajini jest remake'iem indyjskim tegoż filmu i jest znakomity. Wielowątkowa fabuła, film wielopoziomowy, tzn. każdy znajdzie coś dla siebie Filmweb ocenia go również bardzo wysoko.

Obrazek

Mówiąc w skrócie POLECAM ale uwaga trwa 3h!

Drugim ciekawym filmem jest PUSH, który aktualnie grają w kinach.
Obrazek

Widziałem go już 2 razy, raz w kinie raz na www.tvfilmy.pl Ciekawa niespotykana fabuła, kilka wałków po drodze, ciekawy sposób pokazania niektórych rzeczy. Bardzo lubię jak film mnie zaskoczy, a z tym właśnie tak było.

Życzę udanych sesji pokerowych i filmowych Jeśli jest coś godnego polecenia słucham.

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 1:08 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Aaachhhh, jakie to przyjemne. Co spojrzę na jakiś blog to downswingi, bad runy itp. A u mnie zupełnie w drugą stronę. Jak kiedyś wariancja pożyczała, teraz oddała tyle, że po 120k rąk wyniki $ i ev$ są bardzo do siebie zbliżone. Poza tym zmiana stawek, o czym pisałem już wcześniej. Nie dotrzymałem tylko 1 postanowienia: omijanie nl200. Jak znajdę stolik fishowy wchodzę bez gadania. Więc sesja najczęściej wygląda tak, że mam 1-2 stoły z nl200 włączone, a gram NL50-200. Przyzwyczaiłem się wreszcie bardziej efektywnie staty wykorzystywać, bo większość mojej kariery grałem bez nich.
Miesiąc jest rekordowy w zarobiony cash, rekordowy z winrate, rekordowy w wygrane live w kasynie.
Wczoraj Zuber namówił mnie żeby wybrać się do Casinos Poland we Wrocku na nl1000. Najwyższe stawki live dla mnie póki co (to takie nl200e). Cały dzień chodziła mi po głowie liczba 3,5k do zarobienia. Nawet powtarzałem z 5 razy, że 3,5 i spadam do domu. Więc nie ma to jak samospełniająca się przepowiednia trzasnąłem 3,65k. Wieczór bardzo udany, nie tylko finansowo. W kasynie pojawiliśmy się ok 20, nikogo jeszcze nie było. Szybko przysiadł się stały bywalec na wstępie mówiąc, że nie wie o co chodzi i żeby mu wytłumaczyć....yeah....bajka. Szybko potem dosiedli się dwaj niemcy (weak-tight), jeden gościu mający kartę netellera w portfelu (szybkie założenie na nl1000; potrafi co nieco), ale nie potrafił zrzucać niskich parek. Lekka zabawa trwała do 23 kiedy do kasyna wpadł Warmatius, Zapolek, Walenty, Gumiś, a potem jeszcze Ciejas i Lubczyk. Otworzyli szybciutko drugi stół,a do towarzystwa mieliśmy "tylko" pierwszych dwóch
Od razu zaczęła się szaleńcza agresywna gra. A oczy towarzyszących fishów zrobiły się jak 5-cio złotówki jak zaczęły latać pule po 3k. Zuber, który został upolowany na początku przez Naczelnego Pana Fisha z KK vs 53o, gdzie gościu na turnie złapał strita, zakończył dzień rekordowo z 5k w kieszeni. Poza tym dużo ciekawych rozmów, śmiechów itd. Takie wyjście to się rozumie, a nie siedzieć w Wawie samemu i cisnąć znających się regularsów. Na pewno w Casinos Poland mnie jeszcze zobaczą, tym bardziej, że będę grał na USOPie we Wrocku, a kasyno będzie wtedy otwarte 24/7.

Dzisiaj wybieram się też ze znajomym na szkolenie do Infinitemind związane z zarządzaniem emocjami EFT. Cena, to jakieś grosze, a instytut należy do nlp'owców. Tak więc jestem ciekaw czego ciekawego mogę się nauczyć, co zaje..fajnie przyda mi się w poksie.

Zapisałem się też na turniej w Poznaniu, ten w nowym klubie pokerowym, Rising Sun. Wpisowe+przejazd+zakwaterowanie i potencjalna wygrana nie są zawrotne i pod względem czysto finansowym zapewne bardziej kalkulowałoby mi się zostać w domu i śmigać online, ale to zawsze jakaś rozrywka i nowe doświadczenie
Cały czas pracuję nad tym, żeby zwiększyć ilość rąk, które gram, ale nie idzie mi to za dobrze. Znajomi narzucają sobie tempo do gry, np 5h/dzień i jadą. A ja jak jest piękne słoneczko i nie czuję się w 100% skoncentrowanym wolę robić co innego. W tym miesiącu miałem dzień, w którym zagrałem 3 sesje, w sumie 6k rąk i +1000e w dzień. Oczywiście takie granie codziennie, to w ogóle jakieś nieporozumienie by było, ale z pewnością przyspieszyłoby mój rozwój w holdema. W każdym razie odpuszczając w momentach, kiedy czuję się nie teges obniżam sobie potencjalną ilość rąk do rozegrania w miesiącu i to trochę mnie kosztuje w long runie jeśli chodzi o rakebacka (swoją drogą mogę załatwić naprawdę ciekawe warunki na b2b i bossie).
Nie lubię się zmuszać zbytnio, z gry powinno się mieć przyjemność, a nie czuć się jak przykuty do kompa. I tak jest dobrze, bo gram więcej stołów i przez to gram mniej czasowo i mam więcej czasu np coś przeczytać ciekawego. A jak teraz jestem we Wrocku w odwiedzinach, gdzie znajomi niemal walą drzwiami i oknami, żeby się spotkać (a to tym bardziej przyjemne, że wcześniej się nie zdarzało), to udało mi się rozegrać monstrualną liczbę rąk: 384!!!!
Ostatnio w wolnej chwili zacząłem czytać książki biznesowe i rozwijające inteligencję finansową. To chyba obowiązkowe, jak ma się potencjalnie większe możliwości finansowe niż 99% ludzi wokoło. Mówi się, że ma się problemy finansowe jak nie ma kasy, prawda jest taka, że prawdziwe problemy zaczynają się jak tą kasę zaczynasz mieć! O co mi chodzi? No cóż nie będę się sam tutaj zbytnio rozwijał, wszystko do znalezienia na stronie Roberta Kiyosakiego http://bogatyojciec.pl/?A=42991
Z jego kolekcji przeczytałem prawie wszystko, została mi część o inwestowaniu w nieruchomości, franchisingu i kilka mniejszych broszurek. Polecam, przyda Ci się z pewnością.
Znalazłem też jedną kontrowersyjną metodę do "zmobilizowania siebie" w odpowiednim stopniu. Wkleję poniżej tekst, ciekaw jestem co myślicie.


"Jeśli masz wystarczająco silną motywację, jesteś w stanie osiągnąć bardzo wiele, więcej niż kiedykolwiek przypuszczałeś.
Jak jednak taką motywację w sobie wzbudzić?

Ta nieco kontrowersyjna, choć bardzo skuteczna, technika nazywa się â??być przyciśniętym do muruâ??. Jej stosowanie pozwoli Ci osiągnąć niemal każdy cel i bardzo zwiększy Twoją przedsiębiorczość.

Wybierz sobie cel, z realizacją którego masz problem. Może to być cokolwiek - założenie własnej firmy, osiągnięcie najlepszego wyniku sprzedaży, zakończenie prac nad produktem, które zacząłeś blisko dwa lata temuâ?Ś Może to być też jeszcze bardziej ambitny cel, np. związany z Twoimi zarobkami â?? podwoić je w ciągu najbliższych dwóch lat.

A teraz wyobraź sobie, że jeśli nie zrealizujesz tego celu, osoba, którą najbardziej na świecie kochasz, umrze.
I co? Jesteś przyciśnięty do muru i nagle znacznie bardziej koncentrujesz się na tym, jak zrealizować swój cel, po prostu dlatego, że MUSISZ go osiągnąć.

Założę się, że pierwszą rzeczą którą zrobisz, to zaczniesz lepiej wykorzystywać swój czas. Przestaniesz oglądać telewizję, skrócisz bezsensowne i prowadzące donikąd spotkania, nie będziesz co 10 minut sprawdzać poczty e-mail â?? słowem: wyeliminujesz ze swojego życia te wszystkie zbędne pożeracze czasu.

Zrób to, a zobaczysz, jak wiele możesz osiągnąć â?? Twój cel będzie na wyciągnięcie ręki.

Kluczowe pytanie, które musisz sobie zadać to: â??Na co mam teraz przeznaczyć swój czas, aby było to najbardziej wartościowe?â??."

Sorki za jakieś krzaki po drodze, ale w takiej formie to znalazłem w Poradniku Menedżera.

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
 Tytuł: Re: Lego Blog - Zabawę czas zacząć
PostNapisane: So cze 20, 2009 1:10 pm 
Aktywny
Aktywny

Dołączył(a): Cz kwi 16, 2009 8:06 pm
Posty: 41
Naturalną koleją rzeczy jest, że po hossie nastaje bessa. Tak jest na rynkach, a my pokerzyści możemy traktować siebie jak inwestorów strategicznych. Oczywiście im lepszy gracz, tym rzadsze bądź mniejsze bessy (oczywiście w stosunku do stawek). Pamiętam jak kolega (dobrze znany w Polsce)grający nl200 powiedział mi, że 1 dnia miał wahnięcie na 22BI (omg),ale siedziało tylu fishów, że zejść ze stołów nie mógł. Mnie to na szczęście ominęło. Jednak im wyżej tym czasem dotkliwiej. Innym przykładem jest inny znajomy, który niesamowicie powiększył swojego bankrolla w tym roku i w ciągu 1 dnia przegrał 22k euro. ALE LUZ widocznie takie kwoty świadczą o jego wymiarze jako pokerzysty. Moim niechlubnym rekordem było 800e w plecy. Tak więc tyci tyci.

Obrazek

Obrazek

W jaki sposób mogę poprawić swoją grę? Jakieś sugestie?
Przed spadkiem miałem winrate 9ptbb/100.

Do 22k rąk miałem właściwie regularne wygrane, a później wariancja zaczęła znów sobie pożyczać...aaaaaccchhh, wtednota
A ten spadek od szczytu w dół to tylko 3 sesje, gdzie przegrałem większość flipów, prawie wszystkie 80/20 i 70/30. Oraz najzwyczajniej mi nie szło. Sety przegrywałem za każdym jednym razem z kolorem, aż zabawne. Można powiedzieć normalka, jednak nadal mnie to trochę rusza jak dostaję czasem badbeaty jak z karabinu maszynowego

I tak jak na nl50 i na nl100 nie ma zawodnika, z którym bałbym się grać (nie oznacza to, że nie ma ode mnie lepszych pokerzystów, tylko nie uważam, żeby mnie przerastali w taki sposób, że jestem fishem do ogrania), to na nl200 jest kilku takich i dlatego jest dla mnie trochę za wcześnie. Zdarzają się mega donki na tych stawkach, aż żal, że nie siedzę tam cały czas, to jednak po raz pierwszy grałem z kilkoma graczami, którzy nie tylko potrafili mnie ograć, ale także w miarę szybko wyprowadzić z równowagi. Gra była jednak dużo ciekawsza, bardziej konkretna.

Kosztowne to lekcje, ale myślę, że bardzo EV+ w longrunie. Mówię tak, ponieważ budzi to we mnie niesamowitą chęć do nauki, rozwoju...i znalezienia coacha. Dotarło do mnie, że naprawdę wiele się jeszcze muszę nauczyć. Np. w ciągu jednej sesji miałem kilkanaście rozdań, przy których nie bardzo wiedziałem jak się zachować na stole + kilka takich, przy których natychmiast wiedziałem, że dałem się wyrolować (niestety dosłownie).

Z tych wszystkich powodów czerwiec będzie dla mnie miesiącem najbardziej intensywnej nauki, łatanie leaków, analizy (które odkładam...!!!) i mam nadzieję profesjonalny coaching. Jeśli jest ktoś chętny z nl200 i wyżej, kto chciałby mnie poprowadzić jestem otwarty na wszelkie propozycje.

Najprawdopodobniej pojawię się na USOP Wrocław. Alternatywą jest EMOP w tym samym czasie. Potem może skoczę nad morze z kobietą na chwilę. W tym roku się broni, więc wakacje będą nieco opóźnione w tym roku. Ostatni tydzień zrobiłem sobie zupełnie wolne od pokera, czytałem, oglądałem, edukowałem się we wszystkich dziedzinach, które zeszły w moim życiu na dalszy plan.

Mam na swoim koncie kilkadziesiąt książek biznesowych przeczytanych, przerobionych i olanych. Ostatnio zabrałem się za Enterpreneurship 101 z serii Trump University. Jestem nią zachwycony, nie ma to jak książka człowieka sukcesu pisana dla kogoś kto ma wybrać się w tym samym kierunku. Tak więc jeśli interesujesz się biznesem moim zdaniem najlepsza i najbardziej zajebista pozycja z jaką miałem styczność.

Obrazek

Ta książeczka także przyczyniła się do tego, że affi całkiem interesująco mi się rozrósł, a załatwiam dobry rb na bossie i b2b

Pozdrawiam,
Lego


Góra
 Zobacz profil  Offline
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
test