Cześć,
Długo nie mogłem sie zdecydować żeby zacząć pisać bloga,wreszcie nastał ten moment.
DLACZEGO ? masakrycznie szybkie zmniejszanie się bankrolla spowodowane głupią grą ,słabą psychiką w efekcie tiltem.W dodatku ciągle obserwując blogi na forum nie trudno zauważyć postępy jakie czynią gracze.Może to jest to czego mi trzeba żeby wreszcie skończyć z graniem jak donk ,może blog to moja ostatnia deska ratunku

.
W pokera na real money gram od początku tego roku,kiedy to zacząłem przygode z kapitałem startowym 50$ na Mansion. Początki były zaskakujące, grając bez żadnej taktyki , nie przestrzegając BM radziłem sobie naprawde dobrze.Pamiętam ,że wtedy szczególnie ciągnęło mnie granie do MTT,wszystko wzięło sie z oglądania WSOPa w TV .Nie wiem jak to jest możliwe ale w ciągu 2 pierwszych tygodni 2 razy byłem w ścisłej czołówce turnieji
http://www.officialpokerrankings.com/on ... 1.html?t=2Szczęscie początkującego nie trwało jednak zbyt długo .Po tych sukcesach już widziałem siebie zarabiającego na pokerze mnóstwo kasy , już byłem najlepszym graczem i nikt nie był w stanie wygrać ze mną

. Takie rozumowanie mnie zgubiło .Zagrałem jeszcze kilka razy MTT z jeszcze większym wpisowym , nie udało sie nic wygrać więc stwierdziłem że spróbuje zagrać cashe.O ile pamiętam wbiłem z 6 BI na NL 100,bo co może sie stac skoro jestem taki dobry , niestety stało sie wiadomo co... Cały bankroll straciłem w mgnieniu oka, nie wiem czy oba turnieje nie trwały dłużej niż czas ,który potzrebowałem na prze.. całej kasy

. No nic zdarza sie najlepszym -pomyślałem

.Jak widać nie wyciągnąłem
z tej porażki żadnej lekcji.Niedlugo potem..
Postanowiłem zainwestować w swoje niemałe w końcu

umiejętności . Założyłem konto na Partypoker i wpłąciłem kase ,chyba 50$. Jedynie pamiętam że grało mi sie dobrze ,czasem grałem na NL 5 ,czasem NL 25 bo starałem sie szybko odrobić straty z niższego limitu.Dość długo udawało sie znów bez żadnej strategii wzbogacać sie, znów uwierzyłem we własne siły , ale najgorsze właśnie były momenty kiedy chciałem odrabiać w szybki sposób to co straciłem ,grałem już chyba najczęściej NL 25 i wtedy po nieudanych rozdaniach dopadł mnie tilt , krótka wycieczka na NL 200 i na koncie widniało całe 0 $.
W tej chwili poczułem sie nieprzyjemnie , chyba dotarło do mnie ile kasy przerąbałem (około 400$).Tym razem odpoczynek od pokera był nieco dłuższy, zacząłem też czytać nieco o strategii , SSS nawet nie przechodziło mi przez gardło , BSS sie tylko liczyło , tutaj była adrenalina... Niestety nie mogłem sobie pozwolić na kolejny deposit z własnej kieszeni( może to i dobrze

) Grałem freerolle ale wygrane były marne i zaraz traciłem to na CT.Pewnego razu wchodze na
Party i okazuje sie że na moim koncie jest 10 $ ,uciechany oczywiście zabieram sie gre ,żeby zatrzymać kase na koncie musiałem ugrać ileś tam
Party points. Udało sie cel osiągnięty a przy tym wygrałem też troche kasy na stolikach więc było czym grać.Niestety momi ,że szło dobrze wynik ten sam co zawsze,łatwe do przewidzenia .Oczywiście nie poddałem sie .
Po kilku wzlotach i bolesnych upadkach,kilku bankrutach , wszystkich na cash table, przyszedł taki moment że własnie na cashach byłem około 1200 $ na

.Skąd tyle kasy , a no kilka depozytów mniejszych lub też większych (wtedy już poker był moim nałogiem , kase jakoś zdobyłem),było tez kilka dobrych wyników w MTT
http://www.officialpokerrankings.com/pa ... 9.html?t=2W międzyczasie nabrałem troche doświdczenia na CT , te porażki mnie czegos nauczyły,zdobyłem też dostęp do statystyk (poker tracker) dzięki czemu mogłem śledzić ile wtopiłem kasy

.
Pewnego dnia powiedziałem dość , chciałem coś zmienić, sięgnąłem po baaaardzo drastyczne środki zapobiegawcze

. Usiadłem do stolików FL ( fixed limit ) . Bardzo dobrze pamiętam bankroll wtedy wynosił ok. 200$, po przeczytaniu podstawowych artykułow odnośnie tej odmiany holdema dawaj na stoliki. Co sie okazało? Chyba FL to żyła złota -pomyślałem jak zwykle po jakiejś dobrej serii . Teraz widze,że na pokerze można zarobić ale tylko dobrze grając nieważne czy to NL , FL , PL czy też Omaha.Wracając do FL , dlaczego zdecydowałem sie w ogóle w tą głupią jak na poczatku myślałem gre.Jednym z powodów było to że nie można tu wrzucić za jednym zamachem całego stacka.
Z perspektywy czasu widze ,że warto najpierw zagrać Fl a potem dopiero przejść na NL. Odmiana ta uczy podejmowania dobrych decyzji co jest decydujące w holdemie, dopiero potem można dobierać odpowiednie wielkości zakładów w NL.
W FL mimo miarowego zysku,nie zagrzałem długo miejsca , po prostu mi sie znudziło,ale napewno nie żałuje wiele mnie ta przygoda nauczyła

Wróciłem na NL25 ,gdzie nie radziłem sobie wcześniej w ogóle , zawsze kłopoty zaczynały sie właśnie od tego poziomu. I tu największe zaskoczenie. Nastał największy upswing ,grałem jak nigdy i co dziwne wygrywałem jak nigdy.Wtedy to na Cash table wyszedlem na 0 w ogólnym rozrachunku , a nawet na lekki

.Trwało to bardzo długo dzięki czemu zbudowałem bankrolla na NL 50.Oczywiście przejście na wyższy poziom i zaczynaja sie schody, bankroll to rósł to zaraz spadał nie było żadnego zysku z mojej gry .Przez taki stan rzeczy nasilało sie zdenerwowanie co napewno nie pomaga w grze.Nie wiem czy to był tilt który dawno nie występował ale przyszła taka sesja że straciłem chyba 7 BI na NL 50.Doświadczenie kazało mi sie wycofać ale nie znów słaba psychika zawiodła i nie wyłączyłem za wczasu. Bankroll spadł poniżej 1k $ do okolo 900$ ,targedii nie było ,ale żałowałem że zwyciężył mój upór i chęć odegrania sie, w międzyczasie zagrałem turniej za 109 $ ,gdzie odpadłem na ostatnim miejscu...

(patrz wyżej).
Co pozostało ,wróciłem na NL 25 ale widząc że moja nie jest dobra( 1 sesja -

4 BI)
szybko postanowiłem wypłacić reszte kasy zanim będzie za późno, tak też zrobiłem.
Opisałem co działo sie na
Party ,ale w miedzyczasie grałem też na innym roomach, w większości wypadków są to roomy współpracujące z forumpokerowe.com , a więc
Everest,
Best, Strykke ,
Nordica,a ostatnio tez Pokerstars .
Najlepiej wyszedłem na graniu w największej chyba fishowni ,mowa oczywiście o Everku.
Zacząłem od 10 $ dzieki promocji forumowej,w szczytowym momencie dobiłem z tego aż do ~~ 650$ ,grało sie fajnie ale po kilki jak nie po kilkunastu bet beatach zostało troche mniej, nie zastanawiając sie długo wypłaciłem co ugrałem.
Na innych roomach nie szło najlepiej i zaliczałem wtopy.
Chyba najważniejszy wniosek do jakiego doszedłem to:
Jeżeli jest sie graczem dobrym na dane stawki to takowy downswing nie powinien występować ,swingi są ,ale nie są tak odczuwalne,w jednym dniu możemy zaliczyć naprawde sporo okropnych bet beatów .Czarna seria może nawet trwać dłużej ale dzięki swojej grze powinniśmy odrobić to w dniach nastepnych, tylko trzeba grać jakby tej złej passy nie było,po prostu grać swoje, emocje odstawić na bok.
Nie mówie już nawet o tak oczywistych rzeczach jak to, że poker to:
-cierpliwość
-pokora
-koncentracja
-solidność
-przestrzeganie BM (bankroll managment)
-umiejętności
Oczywiste też jest to że największym naszym wrogiem jesteśmy my sami , nasze słabości ,słaba psychika podatna właśnie na TILT czyli stan kiedy nie panujemy nad soba , nad własnymi nerwami
Tak o to dotarłem do czasu rzeczywistego ,w obecnej chwili nie jest dobrze . Po tułaczkach po róznych roomach musze wreszcie wziąść sie za gre.
Jako ,że straciłem wiare we własne możliwości to musze sie odbudować szczególnie psychicznie , ale finansowo też.Taki mam plan zobaczymy co z tego wyjdzie
Bankroll: 200$ (Party- NL 10) , 30$ (Pokerstars- SnG i MTT)Mój cel 
o końca mięsiąca osiągnąć bankroll umożliwiający gre na NL 25 czyli
30BI * 25 $ =750$ czy mi sie uda
Kilka zasad które bede chciał przestrzegać :
1.Na
Party (główne pole bitwy z tiltem

)gram tylko NL 10 , 4 stoły w maksymalnym skupieniu
2.Na Pokerstars nie gram stolików cashowych, same Sng i MTT .Jak sie coś uda ugrać to fajnie ,jak nie to trudno ,zasada ta sama nie otwieram więcej niż 4 stołów.
3.Kiedy czuje ,że są odchyłki w mojej grze wyłączam stoliki i pokerroom ,robie przerwe,
4.Główny cel - po bad beacie grać nadal swoje , być mocniejszym od tiltu
Szczerze mówiąc bedzie to naprawde duże wyzwanie dla mnie , zejść na NL 10 po tym jak grałem na NL 50 , mam nadzieje ,że podołam.
Życzcie mi powodzenia

Oczywiście ,komentarze mile widziane ,oby ktoś tu zaglądał to bede miał większą motywacje do gry bo ktoś patrzy na to jak gram i nie chce sobie obciachu narobić

Będe sie starał robić update po każdym dniu
Czytelniku jeśli dotrwałeś to tego momentu to szczerze gratuluje

i zapraszam ponownie
Pozdro
